Strona główna > NFL, PRO BOWL, Sebastian Janikowski > Pro Bowl czyli mecz gwiazd… bez gwiazd – Miami AFC – NFC 41-34

Pro Bowl czyli mecz gwiazd… bez gwiazd – Miami AFC – NFC 41-34

Pro Bowl czyli mecz gwiazd… bez gwiazd

 

PRO BOWL 2010 in Miami gdzie AFC pokonała NFC 41-34. PHOTO @ CHRIS REIKO

W rozegranym na Sun Life Stadium w Miami meczu gwiazd NFL Pro Bowl, gwiazdorzy z konferencji AFC okazali się minimalnie lepsi od asów z NFL, wygrywając 41-34. Najlepszym graczem meczu czyli MVP wybrano rozgrywającego Houston Texans Matta Schauba.
„Pro Bowl to mecz o udziale w którym marzyłem już jako dziecko, a dziś to coś nieprawdopodobnego, że zostałem MVP” – mówił Schaub, który w całym meczu zdołał podać na 189 jardów i 2 przyłożenia.
Odśpiewanie amerykańskiego hymnu przez grupę Honor Society i ogromny huk myśliwców przelatujących nad samym stadionem owszem zrobiły wrażenie, ale też jak się później okazało były to już wszystkie fajerwerki tego wieczoru na Pro Bowl 2010. W role gwiazd wcielili się tym razem gracze, od których w NFL na poszczególnych pozycjach są dużo lepsi.

GRUNT TO ZABAWA I ZDROWIE
W Pro Bowl na boisku trwała bardziej zabawa niż rywalizacja, a futboliści bardziej niż o udane zagrania dbali o własne zdrowie
„Chcemy grać, mieć frajdę, cieszyć się z tego, że tu jesteśmy i co najważniejsze chcemy uniknąć kontuzji” – mówił Chad Ochocinco, czyli po hiszpańsku Chad 85 – to on jako pierwszy w NFL zmienił nazwisko na 85, by hiszpańskojęzyczni fani nie zapomnieli z jakim gra numerem.

 

PO 45 TYSIĘCY NA GŁOWĘ
Wynik tegorocznego Pro Bowl przez cały czas był na styku, ale o końcowym rezultacie zadecydowała szarża w czwartej kwarcie Chrisa Johnsona i to dzięki niej triumfowała AFC.
Jakie końcowy wynik miał znaczenie? Futboliści oprócz frajdy grali też o pieniądze, każdy z członków wygranej drużyny łącznie z trenerami otrzyma po 45 000 dolarów na głowę, a przegrani będą się musieli zadowolić połową tej sumy.

GWIAZDY NA… WIDOWNI
Mecz gwiazd rozegrano bez około 40 procent najlepszych graczy. W meczu nie wystąpili m.in. gracze Colts i Saints, czyli nie zobaczyliśmy na boisku Peytona Manninga czy Drew Breesa, którzy poprowadzą swoje ekipy w niedzielnym Super Bowl. Z różnych powodów zabrakło wielu innych, w tym między innymi Bretta Favre’a.
Gwiazdy, którym przyjdzie grać w niedzielę w Super Bowl, owszem dostosowały się do regulaminu ligi i przybyły na stadion w Miami, ale tylko po to, żeby obejrzeć Pro Bowl i udzielić kilku wywiadów. Dla nas najbardziej bolesny był brak w składzie AFC Sebastiana Janikowskiego, któremu jak nigdy dotąd ten Pro Bowl się po prostu należał.

JANIKOWSKI OBRABOWANY
Polak miał niezwykle udany sezon, a z odległości poniżej 57 jardów, nie trafił tylko raz – co jest ewenementem w NFL pod względem skuteczności.
„Moi konkurenci grają w drużynach z lepszą formacją atakującą i dlatego nie muszą kopać z tak daleka jak ja. Napykają sobie statystyki krótkimi łatwymi strzałami, kiedy u mnie większość celnych jest z ponad 40 jardów i więcej, ale wiadomo nie od dziś że gracze Raiders, w tym i ja, nie cieszą się wielką popularnością w NFL” – tłumaczył nam wyraźnie zawiedziony Sebastian Janikowski.
Janikowski został po prostu obrabowany z Pro Bowl, bezdyskusyjnie był najlepszym kickerem w AFC – tak zgodnym chórem mówią przedstawiciele wszystkich mediów piszących o NFL, no może oprócz tych z Miami.

W SZATNI AFC WRZAŁO
Najpierw z AFC wybrano Nate’a Keadinga z San Diego, a gdy ten na treningu kilka dni przed Pro Bowl doznał kontuzji ni stąd ni zowąd powołano Dana Carpentera z Miami Dolphins.
„Mówiło się o tym głośno, w naszej szatni aż wrzało jak się o tym dowiedzieliśmy. Sebastianowi w tym roku należało się to bezdyskusyjnie, ale gram z nim od lat i powiem, że Pro Bowl należał mu się już przynajmniej kilka razy” – powiedział nam na płycie boiska tuż po meczu Nnamdi Asomougha, safety Oakland Raiders, klubu w którym na co dzień gra Polak.
Oprócz niego Najeźdźców z Oakland w Pro Bowl reprezentowali na co dzień ustawiający piłkę Janikowskiemu punter Shane Lechler, oraz snapper Jon Condo.

KONTROWERSYJNY EKSPERYMENT
Tegoroczny Pro Bowl z różnych względów przez wielu nazwany został kontrowersyjnym, a przez NFL eksperymentalnym. Mimo że różne są opinie na temat zmiany terminu jego rozgrywania na tydzień przed Super Bowl i przeniesienia z Hawajów, to przyznać trzeba, że fani dopisali, a na pięknym stadionie zasiadło 70 697 widzów.
To jest największa widownia na Pro Bowl od 51 lat, bo więcej widzów mecz gwiazd NFL oglądało w Los Angeles w roku 1959 – jednak komisarz NFL nie do końca jest zadowolony.

DESZCZ I 250 MILIONÓW
Padający deszcz i chyba też brak emocji wyprosił już w trzeciej kwarcie połowę kibiców i niemal połowę miejsc było wolnych.
„Jeżeli Południowa Floryda zamierza ubiegać się o organizację przyszłych Super Bowl to musi zrobić udoskonalenia na obiekcie” – powiedział zdecydowanym głosem komisarz NFL Roger Goodell.
W odpowiedzi właściciel grających na Sun Life Stadium Dolphins i władze Florydy już teraz zapowiadają, że na ulepszenie stadionu z rozsuwanym dachem łącznie wydadzą ponad 250 milionów, bo czego się nie zrobi, żeby gościć superdochodowy Super Bowl.

PRO BOWL WRACA NA HAWAJE
Każda liga zawodowa w USA ma swoje mecze gwiazd i nie inaczej jest z futbolem amerykańskim, jednak o ile w pozostałych ligach, jak NBA, NHL, MLB czy MLS, mecz gwiazd organizowany jest w środku sezonu, to NFL ma kłopoty ze znalezieniem odpowiedniego terminu. W ostatnich 30 latach rozgrywany był w Honolulu i zawsze tydzień po Super Bowl, tym razem odbył się przed najważniejszym meczem sezonu. Czy ten termin zostanie utrzymany na przyszły sezon? Tego NFL na razie nie podaje, chociaż kibice z Hawajów znów zobaczą gwiazdy.
Nie wiadomo czy opuszczający w trzeciej kwarcie kibice, czy deszczowa pogoda zadecydowały o tym, że komisarz NFL Roger Goodel zapowiedział, że Pro Bowl przynajmniej na najbliższe dwa lata, czyli 2011 czy 2012, wraca na Hawaje, tylko termin i składy pozostają niewiadome.

Foto: Reuters
Matt Schaub – najlepszy gracz meczu gwiazd

W rozegranym na Sun Life Stadium w Miami meczu gwiazd NFL Pro Bowl, gwiazdorzy z konferencji AFC okazali się minimalnie lepsi od asów z NFL, wygrywając 41-34.

  1. Brak komentarzy.
  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: